E-mal

Adres korespondencyjny:

Komunikat – ceny i dostępność paliw

Kryzys paliwowy w lotnictwie – ceny, dostępność i pierwsze sygnały ryzyka dla sezonu turystycznego 2026

W ostatnich tygodniach sytuacja na rynku paliw, w szczególności paliwa lotniczego, zaczęła dynamicznie się zmieniać. To, co jeszcze niedawno było postrzegane głównie jako problem rosnących kosztów, dziś coraz wyraźniej przybiera również wymiar operacyjny. Oznacza to, że mówimy już nie tylko o cenach, ale także o realnej dostępności paliwa i jego wpływie na funkcjonowanie transportu lotniczego.

Dane rynkowe pokazują skalę zjawiska. Według International Air Transport Association średnia globalna cena paliwa lotniczego osiągnęła poziom około 209 dolarów za baryłkę, podczas gdy na początku 2026 roku było to około 90 dolarów. W praktyce oznacza to wzrost przekraczający 130 procent w bardzo krótkim czasie. Na rynku europejskim ceny są jeszcze wyższe i – według analiz publikowanych przez Reuters – sięgają już ponad 220 dolarów za baryłkę, zbliżając się do poziomów obserwowanych w momentach największych napięć na rynku energii.

Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że obecna sytuacja nie dotyczy wyłącznie kosztów. International Energy Agency zwraca uwagę, że zakłócenia w dostawach ropy i produktów rafineryjnych zaczynają przekładać się szczególnie na dostępność paliw takich jak diesel i jet fuel. Kluczowe znaczenie ma tutaj sytuacja w regionie Zatoki Perskiej i ograniczenia w przepływie surowców przez cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi istotna część światowego handlu paliwami. W efekcie napięcia geopolityczne zaczynają oddziaływać nie tylko na ceny, ale również na fizyczną możliwość zaopatrzenia lotnisk i przewoźników w paliwo.

Pierwsze sygnały tego typu problemów pojawiły się już w Europie. Włoski regulator lotnictwa cywilnego ENAC potwierdził czasowe ograniczenia w dostawach paliwa na kilku lotniskach, w tym w Bolonii, Mediolanie Linate, Treviso i Wenecji. Kolejne doniesienia agencji ANSA wskazują, że podobne problemy odnotowano również w innych portach regionalnych, takich jak Brindisi, Reggio Calabria czy Pescara. Na obecnym etapie mają one charakter lokalny i przejściowy, jednak ich znaczenie polega na czymś innym – pokazują, że problem dostępności paliwa przestał być scenariuszem teoretycznym i pojawił się w praktyce operacyjnej.

Równolegle zaczynają reagować linie lotnicze. Doniesienia rynkowe wskazują, że przewoźnicy w różnych częściach świata już podejmują działania zabezpieczające, takie jak ograniczanie liczby rejsów, zwiększanie zapasów paliwa czy modyfikowanie tras w celu zapewnienia tankowania w bardziej stabilnych lokalizacjach. W Europie pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze – prezes Ryanaira, Michael O’Leary, wskazał wprost, że w przypadku utrzymania obecnej sytuacji w miesiącach letnich nie można wykluczyć ograniczania siatki połączeń, w tym odwoływania części lotów. Podobne scenariusze analizują także inni przewoźnicy, przygotowując się na ewentualne pogorszenie dostępności paliwa w Europie.

Z perspektywy rynku turystycznego kluczowe znaczenie ma to, że paliwo stanowi jedną z najważniejszych pozycji kosztowych w działalności linii lotniczych – zwykle odpowiada za około jedną czwartą do jednej trzeciej kosztów operacyjnych. Tak gwałtowny wzrost jego ceny musi więc znaleźć odzwierciedlenie w kosztach transportu lotniczego. Jednocześnie większym wyzwaniem niż sam poziom cen może okazać się rosnąca nieprzewidywalność. W sytuacji, w której przewoźnicy dostosowują operacje do zmiennej dostępności paliwa, rośnie ryzyko zmian rozkładów, ograniczeń częstotliwości czy konieczności odwoływania wybranych połączeń.

Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby mówić o systemowym kryzysie transportu lotniczego w Europie czy zagrożeniu dla całego sezonu turystycznego. Coraz wyraźniej widać jednak, że sytuacja przestaje być stabilna. Wzrost cen paliwa jest już faktem, a pierwsze przypadki ograniczeń w jego dostępności pokazują, że rynek wchodzi w fazę podwyższonego ryzyka. W takich warunkach kluczowe znaczenie ma bieżące monitorowanie sytuacji oraz odpowiednie przygotowanie zarówno po stronie przewoźników, jak i organizatorów turystyki, na scenariusze wymagające szybkiej reakcji operacyjnej.

Działania podejmowane przez ESPT i ocena obecnych mechanizmów wsparcia

W obliczu narastającego kryzysu paliwowego Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych od początku marca aktywnie uczestniczy w dialogu instytucjonalnym, przekazując decydentom rzeczywisty obraz sytuacji z perspektywy przedsiębiorców, którzy bezpośrednio ponoszą konsekwencje rosnących kosztów paliwa.

Temat ten był przez nas podnoszony zarówno w wystąpieniach kierowanych do administracji rządowej, jak i w trakcie prac parlamentarnych. W marcu przedstawiciele ESPT uczestniczyli w posiedzeniach komisji infrastruktury w Sejmie i Senacie, gdzie zwracaliśmy uwagę m.in. na konsekwencje regulacji dotyczących paliw alternatywnych, w szczególności SAF. Choć rozwiązania te wpisują się w długofalową transformację sektora, w naszej ocenie w perspektywie najbliższych lat będą stanowiły dodatkowy czynnik kosztowy, który – w połączeniu z obecnym kryzysem – będzie bezpośrednio wpływał na wzrost cen transportu lotniczego.

Równolegle, we współpracy z organizacjami reprezentującymi sektor transportu, wskazywaliśmy na ograniczoną skuteczność przyjętych mechanizmów obniżania cen paliw. Wprowadzone rozwiązania, polegające na obniżeniu podatku VAT i akcyzy, mają charakter ogólny i nie uwzględniają specyfiki transportu zorganizowanego. Dla przedsiębiorców VAT pozostaje podatkiem neutralnym, a dodatkowo obniżki te nie obejmują paliw lotniczych, które stanowią kluczowy koszt w turystyce wyjazdowej. W praktyce oznacza to, że ich wpływ na rzeczywiste koszty działalności jest ograniczony.

Nie można przy tym pominąć ich znaczenia społecznego – obniżki cen paliw są odczuwalne dla konsumentów i wpływają na postrzeganie sytuacji rynkowej. Jednak w zestawieniu ze skalą wydatków budżetowych, sięgających około miliarda złotych miesięcznie, zasadne pozostaje pytanie o efektywność tych działań. W naszej ocenie środki tej skali, skierowane w sposób bardziej celowany, mogłyby realnie ograniczyć presję kosztową w sektorze transportu i zmniejszyć ryzyko przenoszenia wzrostu cen paliw na ceny usług, w tym usług turystycznych.

Stanowisko to było prezentowane również podczas posiedzenia zespołu ds. transportu Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP. W jego trakcie wyraźnie wybrzmiał wspólny głos branży – niezależnie od segmentu działalności przedsiębiorcy wskazują na te same problemy: rosnące koszty paliwa, brak adekwatnych instrumentów osłonowych oraz potrzebę wdrożenia rozwiązań bardziej precyzyjnie dopasowanych do realiów rynku.

Jednocześnie z rozmów prowadzonych z administracją rządową wynika, że na obecnym etapie nie są planowane dodatkowe programy wsparcia wykraczające poza już wdrożone mechanizmy, co uzasadniane jest wysokim kosztem przyjętych rozwiązań. W szczególności brak jest jednoznacznych informacji dotyczących działań w obszarze dostępności paliwa, który – jak pokazują pierwsze sygnały z rynku europejskiego – zaczyna mieć znaczenie operacyjne.

W naszej ocenie oznacza to, że rynek nie jest obecnie odpowiednio przygotowany na scenariusz pogłębienia się problemów w tym obszarze. Jednocześnie charakter obecnego kryzysu jednoznacznie wskazuje, że skuteczne działania nie mogą ograniczać się wyłącznie do poziomu krajowego. Zarówno w odniesieniu do cen, jak i dostępności paliw, konieczne jest podejście skoordynowane na poziomie europejskim.

Równocześnie oczekujemy większego zaangażowania ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz aktywnego włączenia się tego resortu w działania podejmowane przez Ministerstwo Infrastruktury i Ministerstwo Finansów. Podkreślanie znaczenia turystyki dla gospodarki, w tym jej udziału w PKB, powinno iść w parze z realnymi działaniami wspierającymi funkcjonowanie branży w sytuacjach kryzysowych. Tylko takie podejście pozwoli nie tylko utrzymać obecną skalę sektora, ale także stworzyć warunki do jego dalszego wzrostu w kolejnych latach.

Jako organizacja reprezentująca przedsiębiorców branży turystycznej pozostajemy aktywnie zaangażowani w ten proces. Uczestniczymy w pracach legislacyjnych, spotkaniach branżowych i konsultacjach z administracją publiczną, przekazując konsekwentnie stanowisko oparte na realnych doświadczeniach rynku. Naszym celem jest wypracowanie takich rozwiązań, które pozwolą ograniczyć negatywne skutki kryzysu dla przedsiębiorców oraz dla podróżnych – bo to właśnie oni ostatecznie odczują jego konsekwencje w postaci rosnących cen i ograniczonej dostępności usług turystycznych.