E-mal

Adres korespondencyjny:

Nielegalne treści to nie tylko scam. ESPT o działaniach Ministerstwa Cyfryzacji i potrzebie szerszych zmian

DSA • nielegalne treści • bezpieczeństwo konsumentów

Nielegalne treści to nie tylko scam. ESPT popiera działania Ministerstwa Cyfryzacji i wskazuje, gdzie warto pójść krok dalej

Polska chce zdecydowanej reakcji wobec Meta za niewystarczające przeciwdziałanie oszukańczym reklamom i innym szkodliwym treściom. To ważny kierunek. Trwające właśnie prace nad krajowymi przepisami dotyczącymi Aktu o usługach cyfrowych dają jednak możliwość, aby spojrzeć na problem szerzej i stworzyć skuteczne mechanizmy reagowania także na nielegalne oferowanie usług w internecie.

Co się wydarzyło?

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował o skierowaniu do Komisji Europejskiej formalnego wniosku dotyczącego nałożenia na Meta, właściciela Facebooka i Instagrama, kary w wysokości 250 mln euro. Zarzuty dotyczą niewystarczającej walki z oszukańczymi reklamami, scamem oraz innymi szkodliwymi treściami docierającymi do polskich użytkowników.

Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych pozytywnie ocenia działania Ministerstwa Cyfryzacji zmierzające do zwiększenia odpowiedzialności największych platform internetowych za sposób reagowania na treści naruszające prawo i zagrażające konsumentom.

Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że problem wykorzystywania platform internetowych do działalności niezgodnej z prawem nie ogranicza się do najbardziej oczywistych przykładów oszustwa, podszywania się pod znane osoby czy fałszywych reklam.

Internet, a przede wszystkim media społecznościowe, stały się jednym z podstawowych kanałów prowadzenia działalności gospodarczej. Za ich pośrednictwem przedsiębiorcy reklamują swoje usługi, pozyskują klientów, przedstawiają oferty, prowadzą komunikację, a coraz częściej również doprowadzają bezpośrednio do zawarcia umowy.

Te same narzędzia wykorzystywane są jednak także przez osoby i podmioty oferujące usługi bez spełnienia warunków, które ustawodawca uznał za konieczne dla ich legalnego wykonywania.

DSA już dziś posługuje się szerokim pojęciem „nielegalnej treści”

Punktem wyjścia jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2065, czyli Akt o usługach cyfrowych, powszechnie określany jako DSA.

DSA nie sprowadza pojęcia nielegalnej treści wyłącznie do oszustwa, przestępstwa czy najbardziej oczywistych treści zabronionych. Art. 3 lit. h rozporządzenia posługuje się szeroką definicją obejmującą informacje, które same w sobie albo ze względu na odniesienie do działalności, w tym sprzedaży produktów lub świadczenia usług, są niezgodne z prawem Unii Europejskiej albo z prawem państwa członkowskiego zgodnym z prawem Unii.

Sam DSA przewiduje również mechanizm nakazów dotyczących konkretnych nielegalnych treści. Zgodnie z art. 9 rozporządzenia właściwe krajowe organy sądowe lub administracyjne mogą, na podstawie prawa Unii albo prawa krajowego zgodnego z prawem Unii, wydawać nakazy podjęcia działań przeciwko konkretnym elementom nielegalnej treści.

Nakaz taki powinien wskazywać podstawę prawną, wyjaśniać, dlaczego określona informacja jest nielegalna, oraz umożliwiać platformie jednoznaczne zidentyfikowanie treści, której dotyczy, na przykład poprzez wskazanie konkretnego adresu URL.

Jednocześnie DSA wyraźnie nie ustanawia generalnego obowiązku monitorowania wszystkich informacji przez platformy. Nie chodzi więc o to, aby Facebook, Instagram czy inny dostawca usług pośrednich samodzielnie kontrolował legalność każdej działalności gospodarczej prowadzonej przez użytkowników.

Chodzi o stworzenie takiego krajowego systemu, w którym właściwy organ państwa może stwierdzić naruszenie prawa, wskazać konkretną treść i uruchomić skuteczny mechanizm reakcji platformy.

Dlaczego problem jest szczególnie widoczny w turystyce?

Organizowanie imprez turystycznych jest w Polsce działalnością regulowaną. Przedsiębiorca wykonujący taką działalność musi między innymi uzyskać wymagany wpis do rejestru organizatorów turystyki oraz posiadać ustawowe zabezpieczenie finansowe.

W praktyce ogromna część ofert nielegalnie organizowanych wyjazdów nie pojawia się jednak w tradycyjnych punktach sprzedaży. Jest publikowana na Facebooku, Instagramie, w grupach społecznościowych, na stronach internetowych oraz w innych kanałach cyfrowych.

Dla przeciętnego użytkownika oferta legalnie działającego organizatora turystyki i oferta podmiotu działającego poza systemem mogą wyglądać niemal identycznie. Obie mogą zawierać atrakcyjne zdjęcia, program wyjazdu, cenę, formularz zgłoszeniowy oraz możliwość kontaktu przez komunikator.

Różnica polega na tym, że w jednym przypadku podróżny korzysta z systemu ochrony przewidzianego przez ustawę, a w drugim może zostać tej ochrony całkowicie pozbawiony.

📋
Wymagany wpis

Prawo może uzależniać wykonywanie określonej działalności od wcześniejszego wpisu do właściwego rejestru.

🛡️
Zabezpieczenie konsumenta

W niektórych branżach ustawodawca wymaga gwarancji, ubezpieczenia lub innego mechanizmu ochronnego.

⚖️
Licencja lub zezwolenie

Podobny problem może dotyczyć każdej działalności, której legalność zależy od spełnienia szczególnych warunków ustawowych.

To nie jest wyłącznie problem turystyki

ESPT od początku zwraca uwagę, że turystyka jest jedynie dobrze widocznym przykładem problemu o charakterze horyzontalnym.

Podobne zjawisko może występować w każdym obszarze, w którym prowadzenie określonej działalności jest rejestrowane, regulowane, licencjonowane, koncesjonowane albo uzależnione od posiadania określonego zabezpieczenia.

Jeżeli ustawodawca uznaje, że wykonywanie określonej działalności bez spełnienia takich warunków jest nielegalne, powstaje naturalne pytanie: dlaczego publiczna oferta tej samej działalności, kierowana do tysięcy użytkowników platformy, miałaby pozostawać poza skutecznym mechanizmem reagowania?

Dwa projekty ustaw i dwa elementy polskiego systemu DSA

W Polsce prace nad krajowym systemem stosowania DSA zostały podzielone pomiędzy dwa rządowe projekty ustaw.

Druk sejmowy nr 2694

Organy, koordynacja i system wykonywania DSA

Projekt przewiduje między innymi ustanowienie Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej głównym organem nadzorującym stosowanie nowych przepisów i pełniącym funkcję koordynatora do spraw usług cyfrowych. Obejmuje również mechanizmy dotyczące rozpatrywania sporów, zgłoszeń nielegalnych treści oraz wykonywania kompetencji wynikających z DSA.

Druk sejmowy nr 2693

Krajowa procedura reagowania na nielegalne treści

Drugi projekt dotyczy zapewnienia skuteczniejszych narzędzi reagowania na nielegalne treści. Właśnie w tym projekcie znalazły się rozwiązania dotyczące krajowej procedury wydawania nakazów uniemożliwienia dostępu do określonych treści uznanych za nielegalne.

Ministerstwo Cyfryzacji samo wskazuje, że bez odpowiednich krajowych procedur narzędzia przewidziane przez DSA, w tym nakazy działania przeciwko nielegalnym treściom, nie mogłyby być skutecznie stosowane przez polskie organy.

To właśnie dlatego zakres krajowych przepisów ma tak duże znaczenie praktyczne.

ESPT zwracało na problem uwagę już podczas prac sejmowych

16 lipca 2026 r., podczas posiedzenia sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, rozpatrującej oba projekty, ESPT zwróciło uwagę właśnie na zbyt wąskie ujęcie problemu nielegalnego oferowania usług.

W tym samym wystąpieniu wskazywaliśmy na praktyczny przykład działalności organizatorów turystyki i na fakt, że na stronach internetowych oraz platformach znajduje się wiele ofert publikowanych przez podmioty nieuprawnione do legalnego wykonywania tej działalności.

Problemem nie jest przy tym samo istnienie regulacji. Problemem jest możliwość jej skutecznego wyegzekwowania w środowisku cyfrowym.

W Senacie ESPT przedstawiło konkretne poprawki

Temat nie zakończył się na wystąpieniu sejmowym. ESPT przedłożyło następnie Senatowi formalne stanowisko i propozycje zmian dotyczących ustawy procedowanej jako druk senacki nr 810.

Podczas posiedzenia senackiej Komisji Infrastruktury 4 sierpnia 2026 r. przedstawiliśmy przede wszystkim postulat szerszej współpracy koordynatora do spraw usług cyfrowych z organami właściwymi dla poszczególnych rodzajów działalności regulowanej i reglamentowanej.

W wystąpieniu senackim podkreśliliśmy również, że nie chodzi wyłącznie o turystykę. Wskazaliśmy działalność rejestrowaną, regulowaną, koncesjonowaną i licencjonowaną oraz potrzebę zaangażowania organów, które posiadają wiedzę i kompetencje do oceny legalności takich usług.

To istotne, ponieważ sam koordynator usług cyfrowych nie musi posiadać specjalistycznej wiedzy dotyczącej każdego rynku regulowanego. Organ właściwy dla DSA nie powinien zastępować marszałka województwa, regulatora rynku finansowego, organu koncesyjnego czy innej wyspecjalizowanej instytucji.

Powinien jednak istnieć mechanizm, który pozwala ich wiedzę i rozstrzygnięcia skutecznie przełożyć na działania wobec treści funkcjonujących na platformach.

Skala problemu pokazuje, że nie jest to zagadnienie teoretyczne

Podczas posiedzenia Senatu ESPT przedstawiło również skalę własnych doświadczeń związanych z nielegalnym organizowaniem imprez turystycznych.

W 2025 r. Stowarzyszenie skierowało około 300 zawiadomień dotyczących takich przypadków. Do początku sierpnia 2026 r. było ich już ponad 270.

W praktyce zdarzają się także sytuacje, w których właściwy organ administracji wydał już decyzję zakazującą prowadzenia działalności, a oferta nadal pozostaje dostępna w internecie i nadal może docierać do kolejnych konsumentów.

To właśnie ten moment pokazuje lukę pomiędzy prawem obowiązującym poza internetem a możliwością jego skutecznego egzekwowania online.

Dlaczego katalog w projekcie nr 2693 budzi nasze wątpliwości?

Podczas prac parlamentarnych ESPT zwróciło uwagę również na projekt z druku nr 2693. Projekt posługuje się pojęciem nielegalnego oferowania produktów lub usług, jednak zakres projektowanej procedury został powiązany z określonym katalogiem naruszeń.

W ocenie ESPT takie rozwiązanie może pozostawić poza praktycznym mechanizmem działania wiele przypadków, w których sama działalność jest jednoznacznie niezgodna z obowiązującym prawem, ale nie mieści się w katalogu przyjętym przez projektodawcę.

Co istotne, podobną wątpliwość dotyczącą relacji pomiędzy szeroką definicją nielegalnej treści wynikającą bezpośrednio z art. 3 DSA a bardziej szczegółowym krajowym katalogiem podnosiła podczas prac senackich również Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Pokazuje to, że dyskusja nie dotyczy interesu jednej branży. Dotyczy konstrukcji całego krajowego systemu reagowania na nielegalne treści.

Nie chcemy, aby platforma zastępowała urząd

W dyskusji o nielegalnych treściach łatwo dojść do wniosku, że zwiększenie skuteczności systemu musi oznaczać rozszerzenie obowiązków platform i ich odpowiedzialności za ocenę każdej publikowanej treści.

ESPT nie proponuje takiego rozwiązania.

Facebook ani Instagram nie powinny samodzielnie rozstrzygać, czy konkretny przedsiębiorca posiada wpis do określonego rejestru, czy określona usługa wymaga zezwolenia albo czy przedsiębiorca spełnił warunki konkretnej ustawy sektorowej.

Od tego są właściwe organy państwa.

Takie podejście pozostaje również zgodne z konstrukcją art. 9 DSA, który przewiduje działanie platformy po otrzymaniu odpowiedniego nakazu wydanego przez właściwy organ sądowy lub administracyjny.

Działania Ministerstwa Cyfryzacji wobec Meta potwierdzają, że problem jest realny

Z tego punktu widzenia dzisiejsze działania Ministerstwa Cyfryzacji oceniamy jako ważny sygnał.

Państwo nie może pozostawać bierne, gdy największe platformy stają się kanałem rozpowszechniania treści, które prowadzą do oszustw, strat finansowych albo innych naruszeń prawa.

W tym zakresie stanowisko Ministerstwa jest zbieżne z kierunkiem, który ESPT wskazuje od początku prac nad krajowym systemem DSA: naruszenie prawa nie powinno stawać się faktycznie trudniejsze do wyegzekwowania tylko dlatego, że przeniosło się do środowiska cyfrowego.

Naszym zdaniem warto wykorzystać ten moment do spojrzenia na problem jeszcze szerzej.

Oszukańcza reklama jest jednym z rodzajów nielegalnych treści. Nielegalna oferta usługi, której przedsiębiorca nie ma prawa wykonywać bez wymaganego wpisu, zezwolenia, licencji, koncesji czy zabezpieczenia, może stanowić inny przejaw tego samego szerszego problemu: wykorzystywania infrastruktury internetowej do działalności niezgodnej z obowiązującym prawem.

Proces legislacyjny nadal trwa

To szczególnie istotne dlatego, że prace legislacyjne nie zostały jeszcze zakończone.

Projekt z druku nr 2693, którego celem jest zapewnienie skuteczniejszych narzędzi reagowania na nielegalne treści, pozostaje przedmiotem prac sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Termin przedstawienia sprawozdania komisji został przedłużony do 1 września 2026 r.

Nadal istnieje więc możliwość dyskusji nad tym, czy projektowany system powinien skuteczniej obejmować także działalność regulowaną i inne przypadki oferowania usług z naruszeniem ustawowych warunków ich wykonywania.

ESPT: współpraca zamiast sporu

Popieramy kierunek działań Ministerstwa Cyfryzacji wobec oszukańczych i nielegalnych treści. Jednocześnie chcemy wykorzystać doświadczenia przedsiębiorców i organów sektorowych do stworzenia systemu, który będzie skuteczny także w innych obszarach działalności niezgodnej z prawem.

Wspólny cel: internet, w którym prawo rzeczywiście działa

Nie chodzi o zwiększanie kontroli internetu ani o nakładanie na platformy obowiązku kontrolowania wszystkich publikowanych treści.

Chodzi o znacznie prostszą zasadę.

Jeżeli państwo uznaje, że określona działalność może być wykonywana dopiero po spełnieniu ustawowych warunków, to przedsiębiorca, który tych warunków przestrzega, nie powinien być zmuszony do konkurowania w internecie z podmiotem, który je całkowicie pomija.

Konsument natomiast powinien być chroniony niezależnie od tego, czy nielegalna oferta została przedstawiona na ulicy, w tradycyjnym punkcie sprzedaży, na stronie internetowej czy w poście na Facebooku lub Instagramie.

Działania Ministerstwa Cyfryzacji wobec Meta pokazują, że potrzeba skuteczniejszej reakcji na nielegalne treści jest dostrzegana. Trwające prace legislacyjne dają możliwość, aby ten mechanizm zaprojektować szerzej i wykorzystać go również tam, gdzie internet stał się narzędziem prowadzenia działalności gospodarczej z pominięciem obowiązującego prawa.

Źródła i materiały

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2065 z 19 października 2022 r. w sprawie jednolitego rynku usług cyfrowych, w szczególności art. 3 lit. h i art. 9.

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 2693.

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 2694.

Zapis przebiegu posiedzenia Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii z 16 lipca 2026 r.

Zapis przebiegu posiedzenia Komisji Infrastruktury Senatu RP z 4 sierpnia 2026 r.

Stanowisko Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych przekazane Senatowi RP w toku prac nad drukiem senackim nr 810.