E-mal

Adres korespondencyjny:

ESPT do Premiera: problem cen paliw nie kończy się na granicy Polski. Potrzebne są działania europejskie

Tańsze paliwo tylko w Polsce nie rozwiąże problemu. ESPT ponownie apeluje o działania na poziomie UE

Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych ponownie zwróciło się do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska w sprawie skutków wysokich cen paliw. ESPT wskazuje, że problem, który dotyka turystyki, transportu i całej gospodarki, nie może być skutecznie rozwiązany wyłącznie poprzez krajowe instrumenty podatkowe. Stowarzyszenie apeluje o podjęcie przez Polskę inicjatywy na forum Unii Europejskiej.

Nie jest to pierwsze wystąpienie ESPT w tej sprawie. Już 23 marca 2026 r., w początkowej fazie obecnego kryzysu, Stowarzyszenie zwróciło się równolegle do Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki, wskazując na gwałtownie rosnące koszty transportu lotniczego i autokarowego oraz ich konsekwencje dla organizatorów turystyki. ESPT zwracało wówczas uwagę, że sytuacja wymaga nie tylko działań krajowych, ale również aktywności Polski na poziomie Unii Europejskiej.

W marcowym wystąpieniu wskazywaliśmy m.in., że:

„na poziomie europejskim niezbędne jest pilne uruchomienie rozmów dotyczących wpływu obecnego kryzysu paliwowego na lotnictwo, dostępność paliwa lotniczego, konkurencyjność europejskich przewoźników oraz skutki regulacji obciążających sektor w sytuacji gwałtownego wzrostu kosztów”.

Jednocześnie ESPT postulowało skoordynowanie działań Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki i wypracowanie stanowiska Polski na poziomie UE.

Po niemal sześciu miesiącach problem nie zniknął. Zmienił się natomiast etap dyskusji o sposobach reagowania na wysokie ceny paliw.

Niższy VAT nie oznacza niższego kosztu dla przedsiębiorcy

W debacie publicznej ponownie pojawiają się propozycje wykorzystania instrumentów podatkowych, w tym obniżenia VAT, w celu zmniejszenia cen paliw. Z punktu widzenia konsumenta mechanizm jest łatwo dostrzegalny: niższa stawka podatku może przełożyć się na niższą cenę brutto widoczną na stacji.

W przypadku przedsiębiorcy posiadającego pełne prawo do odliczenia VAT sytuacja wygląda inaczej. Ekonomicznym kosztem zakupu paliwa jest dla niego przede wszystkim cena netto. Samo obniżenie stawki VAT nie oznacza zatem odpowiadającego mu obniżenia rzeczywistego kosztu prowadzenia działalności. Doświadczenia z wcześniejszego okresu obowiązywania obniżonego VAT pokazały dodatkowo, że spadek ceny brutto nie musi oznaczać proporcjonalnego spadku ceny netto.

W transporcie lotniczym argument dotyczący obniżenia VAT ma jeszcze mniejsze znaczenie. Dostawy paliwa dla statków powietrznych używanych przez linie lotnicze wykonujące głównie odpłatne przewozy na trasach międzynarodowych są na podstawie przepisów wspólnego systemu VAT zwolnione z tego podatku.

Obniżenie VAT na paliwa nie rozwiązuje więc problemu kosztów paliwa lotniczego, choć właśnie lotnictwo pozostaje jednym z sektorów najmocniej narażonych na skutki obecnego kryzysu.

Komisja Europejska sama dostrzegła skalę tego problemu. W maju opublikowała specjalne wytyczne dla sektora transportu i turystyki związane z kryzysem na Bliskim Wschodzie, koncentrując się m.in. na lotnictwie i ryzyku dotyczącym dostępności paliwa lotniczego.

Paliwo to około jedna trzecia kosztów transportu

Problem jest równie istotny dla transportu drogowego. Według Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU) paliwo odpowiada przeciętnie za około jedną trzecią kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa transportu drogowego, podczas gdy wielu przewoźników funkcjonuje przy marżach wynoszących zaledwie około 1–3 proc.

W takich warunkach gwałtowny wzrost cen oleju napędowego nie może być przez przedsiębiorców absorbowany w nieskończoność. Jeżeli rośnie koszt przewozu żywności, materiałów budowlanych, produktów przemysłowych czy innych towarów, wzrost ten przechodzi przez kolejne ogniwa łańcucha dostaw.

Cena paliwa nie kończy się więc na stacji benzynowej. Ostatecznie może pojawić się również na sklepowej półce.

Dla turystyki konsekwencje są podwójne. Wyższe ceny paliwa wpływają zarówno na koszt przewozów autokarowych i transferów, jak i transportu lotniczego. Organizator turystyki ma przy tym ograniczone prawem możliwości przeniesienia wzrostu kosztów na podróżnego po zawarciu umowy.

Już w marcu ESPT wskazywało Premierowi, że wzrost cen paliwa oznacza dla turystyki nie tylko wzrost kosztów, lecz również ograniczenie dostępności oferty, presję na płynność przedsiębiorców i osłabienie konkurencyjności polskiej branży.

Polski autokar nie tankuje tylko w Polsce

Jest jednak jeszcze jeden powód, dla którego instrumenty krajowe mają ograniczoną skuteczność.

Turystyka i transport funkcjonują na jednolitym rynku europejskim. Autokar rozpoczynający wyjazd w Polsce może podczas jednej imprezy turystycznej przejechać przez Czechy, Austrię, Włochy, Francję czy Chorwację. Polski przewoźnik towarowy realizuje przewozy po całej Europie. Samolot wykonujący przewóz pasażerów z definicji może tankować poza Polską.

Koszt działalności tych przedsiębiorców nie jest więc wyznaczany przez cenę paliwa wyłącznie na polskiej stacji.

Istnieje również odwrotny problem. Jeżeli jedno państwo członkowskie, wykorzystując kosztowne instrumenty podatkowe, doprowadzi do istotnego obniżenia cen paliwa w stosunku do państw sąsiednich, może stworzyć dodatkową zachętę do tankowania na jego terytorium. Wówczas część kosztu ponoszonego przez krajowy budżet może finansować korzyść ekonomiczną odnoszoną również przez przedsiębiorców i konsumentów z innych państw.

Nie chodzi o ograniczanie swobody przepływu w ramach jednolitego rynku. Wręcz przeciwnie. To właśnie istnienie wspólnego rynku pokazuje, dlaczego europejskiego problemu nie da się skutecznie rozwiązywać za pomocą 27 niezależnych polityk krajowych.

Komisja Europejska: musimy działać razem

Nie jest to wyłącznie stanowisko ESPT.

31 marca Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie do koordynowania działań związanych z sytuacją na rynku ropy i produktów naftowych. Komisarz ds. energii Dan Jørgensen stwierdził wówczas, że państwa powinny działać „together, as a true Union”, ponieważ wspólne działanie pozwala skuteczniej chronić obywateli i przedsiębiorstwa. Komisja wezwała również państwa do konsultowania działań z sąsiadami i z Komisją, aby zachować spójność działań w całej UE i prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego.

To szczególnie istotne również z punktu widzenia finansów publicznych. Kolejne szerokie obniżki podatków oznaczają wielomiliardowe obciążenia dla krajowych budżetów, a jednocześnie nie muszą trafiać tam, gdzie skutki wzrostu cen paliw są największe.

Dlatego w wystąpieniu z 16 września ESPT nie postuluje jednego, z góry określonego rozwiązania. Wskazuje natomiast, że przedmiotem rozmów europejskich powinny być możliwości koordynacji instrumentów podatkowych i akcyzowych, wykorzystania rezerw strategicznych, ukierunkowanego wsparcia profesjonalnego transportu oraz innych instrumentów ograniczających skutki gwałtownych zaburzeń rynku.

ESPT ponownie zwraca się do Premiera i właściwych resortów

16 września Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych ponownie skierowało wystąpienie do Prezesa Rady Ministrów. Pismo zostało przekazane również do wiadomości Ministra Sportu i Turystyki, Ministra Infrastruktury oraz Ministra Finansów, ponieważ problem łączy kwestie turystyki, transportu, polityki podatkowej i finansów publicznych.

ESPT proponuje, aby Polska podjęła aktywną inicjatywę na forum Rady Europejskiej, właściwych formacji Rady UE oraz w rozmowach z Komisją Europejską i pozostałymi państwami członkowskimi.

Nie kwestionujemy potrzeby ochrony konsumentów przed skutkami wysokich cen paliw. Zwracamy uwagę, że skuteczna odpowiedź powinna uwzględniać również przedsiębiorców, transport profesjonalny, turystykę, lotnictwo, finanse publiczne i konsekwencje dla całego jednolitego rynku.

„Jeżeli źródła obecnego wzrostu cen mają charakter międzynarodowy, rynek paliw jest rynkiem europejskim i globalnym, a transport osób i towarów funkcjonuje w ramach jednolitego rynku, również odpowiedź na nadzwyczajny wzrost cen paliw powinna być w możliwie największym stopniu odpowiedzią wspólną.”

Tak kończy się zasadnicza argumentacja przedstawiona przez ESPT Prezesowi Rady Ministrów.