Sejm uchwalił ustawę o wychowaniu patriotycznym. Tekst, który opuścił Sejm, istotnie różni się od projektu analizowanego przez Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych przed posiedzeniem Komisji Edukacji i Nauki. Część problemów, na które zwracaliśmy uwagę w pisemnym stanowisku i bezpośrednio podczas prac Komisji, znalazła odzwierciedlenie w dalszych pracach legislacyjnych. Inne pozostają aktualne – i będziemy do nich wracać w Senacie oraz na etapie przygotowywania programu dofinansowania i przepisów wykonawczych.
Prawo trzeba monitorować, zanim zacznie obowiązywać
To dobry przykład tego, dlaczego reprezentacja przedsiębiorców nie może rozpoczynać się dopiero wtedy, gdy ustawa zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw.
Prawo trzeba monitorować wtedy, gdy dopiero powstaje. Trzeba czytać projekty, analizować ich skutki dla przedsiębiorców, przygotowywać uwagi, uczestniczyć w komisjach, proponować konkretne rozwiązania i – czasami z uporem maniaka – powtarzać te same argumenty.
Projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym został wniesiony do Sejmu jeszcze w sierpniu 2024 roku. Do jego pierwszego czytania w Komisji Edukacji i Nauki doszło jednak dopiero 30 lipca 2026 roku.
ESPT przeanalizowało projekt przede wszystkim z perspektywy przepisów dotyczących wycieczek szkolnych i ich wpływu na przedsiębiorców turystycznych.
Nie kwestionowaliśmy samego kierunku regulacji. Podczas posiedzenia Komisji wskazaliśmy, że kierunek projektu oceniamy pozytywnie. Jednocześnie przedstawiona wówczas konstrukcja przepisów wymagała – w naszej ocenie – istotnych zmian.
Do Komisji przekazaliśmy pisemne stanowisko wraz z propozycjami poprawek, a najważniejsze problemy przedstawiliśmy również bezpośrednio podczas posiedzenia.
1. Ile właściwie ma być tych wycieczek?
To był jeden z pierwszych problemów, na które zwróciliśmy uwagę. Pierwotna konstrukcja przewidywała obowiązek organizowania przez szkoły wycieczek, nie odpowiadając wystarczająco precyzyjnie na podstawowe pytanie: ile takich wycieczek szkoła ma zorganizować i z jaką częstotliwością?
Nieokreśloną liczbę i częstotliwość wycieczek oraz potrzebę wskazania, ile wyjazdów powinno być realizowanych na poszczególnych etapach kształcenia.
Podczas posiedzenia Komisji zwracaliśmy wprost uwagę, że w projekcie występuje problem „nieokreślonej liczby i częstotliwości tych wycieczek”.
Obowiązek został powiązany z realizacją wyjścia lub wycieczki co najmniej raz w cyklu kształcenia ucznia.
✓ Kierunek zgłaszanej uwagi znalazł odzwierciedlenie w uchwalonym rozwiązaniu.
To istotna zmiana. Nie oznacza, że wszystkie problemy zniknęły. Ustawodawca nadal obejmuje jedną regulacją przedsięwzięcia, które mogą mieć zupełnie różny charakter – od lokalnego wyjścia edukacyjnego po zorganizowany wyjazd będący imprezą turystyczną.
2. Wycieczka kosztuje. Kto za nią zapłaci?
Od początku zwracaliśmy uwagę, że ustawowego obowiązku nie można tworzyć w oderwaniu od jego finansowania.
Transport, zakwaterowanie, wyżywienie, bilety wstępu, przewodnicy, piloci, przygotowanie programu i organizacja całego przedsięwzięcia kosztują.
Obowiązek organizowania wyjazdów musi być powiązany z realnym i prawidłowo skonstruowanym mechanizmem finansowania.
W toku prac przewidziano mechanizm programu dofinansowania wyjść i wycieczek.
✓ To odpowiada kierunkowi jednej z podstawowych uwag dotyczących praktycznej wykonalności nowych obowiązków.
Samo stworzenie programu nie przesądza jednak, że zostanie on skonstruowany prawidłowo. I właśnie tutaj rozpoczyna się kolejny etap naszej pracy.
3. Organizator turystyki nie jest sumą faktur za hotel i autokar
Ten problem podnosiliśmy podczas posiedzenia Komisji bardzo wyraźnie.
Z doświadczeń z wcześniejszymi programami finansowania wycieczek szkolnych znamy mechanizm, w którym za koszty kwalifikowane uznaje się np. transport, nocleg, wyżywienie czy bilety, natomiast problem pojawia się przy wynagrodzeniu przedsiębiorcy, który całą imprezę przygotowuje i za nią odpowiada.
Szczegółowe zasady kosztów kwalifikowanych, w tym traktowanie wynagrodzenia organizatora turystyki oraz kosztów pilotów i przewodników.
Organizator turystyki nie jest pośrednikiem zbierającym faktury za hotel, autokar i muzeum.
Jeżeli szkoła kupuje imprezę turystyczną, przedsiębiorca przygotowuje i sprzedaje określoną usługę za określoną cenę. Przygotowuje program, zawiera umowy z dostawcami, ponosi koszty prowadzenia działalności i odpowiedzialność wobec podróżnych, posiada wymagane zabezpieczenie finansowe oraz realizuje obowiązki wynikające z przepisów regulujących rynek turystyczny.
Jego wynagrodzenie nie jest zbędnym dodatkiem do wycieczki. Jest elementem ceny profesjonalnie zorganizowanej imprezy turystycznej.
4. Pełna cena imprezy turystycznej powinna być kosztem kwalifikowanym
Naszym postulatem pozostaje stworzenie takich zasad finansowania, które pozwolą szkole nabyć od legalnie działającego organizatora kompletną imprezę turystyczną.
To również organizacja, odpowiedzialność, koszty prowadzenia działalności oraz wynagrodzenie przedsiębiorcy.
Państwo nie powinno tworzyć systemu, który ekonomicznie premiuje samodzielne składanie wycieczki z pojedynczych usług, a jednocześnie utrudnia skorzystanie z profesjonalnego przedsiębiorcy przejmującego odpowiedzialność za organizację całego wyjazdu.
Dlatego kwestia pełnej ceny imprezy turystycznej jako kosztu kwalifikowanego będzie jednym z zagadnień, które ESPT będzie monitorowało na kolejnych etapach.
5. Mała szkoła nie może przegrać dlatego, że jest mała
Projekt przewidywał mechanizm ustalania wysokości dotacji w przeliczeniu na jednego ucznia. Zwróciliśmy uwagę, że taki model może prowadzić do nierówności.
Koszt autokaru nie spada przecież proporcjonalnie dlatego, że jedzie nim 25 zamiast 45 uczniów. Podobnie część innych kosztów organizacji wyjazdu ma charakter stały lub tylko częściowo zależy od liczby uczestników.
kwota stała + kwota zależna od liczby uczniów
Tak, aby mniejsze szkoły – szczególnie w mniejszych miejscowościach – nie otrzymywały środków niewystarczających do rzeczywistego zorganizowania wyjazdu.
6. Legalny organizator i profesjonalna organizacja
Od początku zależało nam również na tym, aby cały ciężar przygotowania skomplikowanych wyjazdów nie został przerzucony na nauczycieli.
W trakcie posiedzenia Komisji zwracaliśmy uwagę na znaczenie profesjonalnej organizacji i legalnego rynku turystycznego.
Jeżeli konkretne przedsięwzięcie spełnia przesłanki imprezy turystycznej, regulacje dotyczące wychowania patriotycznego nie powinny funkcjonować w oderwaniu od przepisów regulujących działalność organizatorów turystyki.
Czy przy finansowaniu imprez turystycznych zostaną stworzone rozwiązania pozwalające korzystać z usług legalnie działających organizatorów i weryfikować ich uprawnienia.
Nie chodzi o tworzenie nowych obowiązków biurokratycznych. Chodzi o wykorzystanie systemu, który już istnieje.
7. Nie każda szkoła i nie każdy region są takie same
Podczas prac Komisji zwracaliśmy również uwagę na wpływ projektowanych rozwiązań na rynek turystyczny, regiony i sezonowość.
Program obejmujący szkoły z całej Polski może stać się znaczącym instrumentem wspierającym turystykę krajową i lokalne gospodarki. Może kierować ruch turystyczny również poza najbardziej popularne miejsca i wspierać przedsiębiorców działających w regionach.
Źle skonstruowany system może jednak prowadzić do koncentracji wyjazdów w tych samych terminach i miejscach, przy ograniczonej dostępności transportu, noclegów, przewodników i innych usług.
Dlatego przy projektowaniu programu trzeba patrzeć nie tylko na szkołę i ucznia, ale również na realne możliwości rynku, sezonowość oraz dostępność usług w poszczególnych regionach.
8. Legislacyjne „drobiazgi”, które później przestają być drobiazgami
Nasze stanowisko nie ograniczało się do interesów przedsiębiorców. Projekt pochodził z 2024 roku, natomiast był procedowany dwa lata później. W konsekwencji część jego elementów wymagała aktualizacji.
Podczas posiedzenia Komisji wskazaliśmy m.in. na problemy dotyczące terminu wejścia w życie, odwołań wymagających aktualizacji oraz kolizji numeracji projektowanego art. 74a.
Projektowana jednostka została oznaczona jako art. 74b, ponieważ art. 74a funkcjonował już w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych.
To może wydawać się drobiazgiem. Ale właśnie z takich „drobiazgów” później powstają problemy ze stosowaniem prawa.
Co robimy dalej?
Kropla drąży skałę
Praca organizacji branżowej nie zaczyna się w chwili, gdy przedsiębiorca dostaje informację: „od jutra obowiązują nowe przepisy”.
Wtedy bardzo często jest już za późno.
Naszą rolą jest być wcześniej.
Czytać projekt, kiedy ma kilkadziesiąt stron i niewiele osób jeszcze o nim słyszało. Sprawdzać, co oznacza dla przedsiębiorcy. Pisać stanowiska. Przygotowywać poprawki. Jechać na komisję. Zabierać głos. Rozmawiać. A jeśli trzeba – po raz drugi, trzeci i dziesiąty tłumaczyć, dlaczego pozornie niewielki zapis może w praktyce stworzyć przedsiębiorcom ogromny problem.
Nie każda uwaga zostanie przyjęta.
Nie każda poprawka przejdzie.
Nie każdy problem uda się rozwiązać za pierwszym razem.
Ale kropla drąży skałę.
Część argumentów znajduje odzwierciedlenie w kolejnych wersjach przepisów. Inne wracają na następnym etapie procesu legislacyjnego.
I właśnie dlatego ESPT uczestniczy w pracach legislacyjnych – zanim przepisy zostaną uchwalone i zanim ich skutki odczują przedsiębiorcy.
Teraz ustawa trafia do Senatu. A my pracujemy dalej.
Uwagi ESPT zostały przedstawione podczas posiedzenia Komisji Edukacji i Nauki 30 lipca 2026 r., podczas pierwszego czytania poselskiego projektu ustawy o wychowaniu patriotycznym (druk nr 671). Pełny przebieg posiedzenia można sprawdzić w oficjalnych materiałach Sejmu.
Komisja Edukacji i Nauki, 30 lipca 2026 r. – pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o wychowaniu patriotycznym zmieniającej niektóre inne ustawy (druk nr 671).









